świat dysku

Pogodynka


- Nie zwariowałes - uspokajał sam siebie. - Nie zacząłeś rozmawiac z drzewami, nawet kiedy drzewa z tobą rozmawiały.

Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

Nawet bezimienna groza musi iśc z ducham czasu.

Narrator

Dodał(a): Fru

* * *

Turysta stał za Trymonem i trzymał miecz w sposób doskonale nieprawidłowy.(...)
Rincewind był wściekły. (...)
Ale najbardziej był zły na Trymona, który stał tam pełen mocy, jakiej Rincewind zawsze pragnął i nigdy nie osiągnął - i nie robił z nią nic sensownego.

Dwukwiat, Rincewind, Narrator

Dodał(a): FRU

* * *

I nagle jego oczy stały się wielościennymi bryłami, które można było tak nazwac, jedynie rozciągając zakres definicji do granic możliwości.

Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

Ze wszystkich stron rzędami siedziały postaci z twarzami jakby stworzonych drogą krzyżowania się koszmarów.

Narrator

Dodał(a): Fru

* * *

Dłoń Rincewinda pochwyciła go za przegub takim uchwytem, który wyraźnie sugerował, że jeśli Rincewind nie zostanie wyciągnięty, w żaden sposób tego uchwytu nie zwolni.
(...)
Powisiał sobie chwilę w ciemności. Po ostatnich minutach było to niemal przyjemne. Ale tylko niemal.

Rincewind, Narrator

Dodał(a): Fru

* * *

- A czego się trzymasz?
- Ciebie.
- Miałem na myśli: czego oprócz mnie.
- Co to znaczy: oprócz ciebie?

Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Fru

* * *

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 [ 16 ] 17 18