Nie mógł się mylić*: to był wszechświat. Był tego całkiem pewien, ponieważ w swojej pracowni miał jego model i wszyscy uważali, że wygląda on o wiele bardziej imponująco niż oryginał. Stwórca gubił się wobec możliwości drobnych pereł i srebrnego filigranu.
*Galder Weatherwax rektor Niewidocznego Uniwersytetu

Weatherwax, Galder

Dodał(a): Corv

* * *

(...)opisowe zdania niezwykle rzadko precyzyjnie oddają stan faktyczny. Za panowania Olafa Quimby II, Patrycjusza Ankh, wydano odpowiednie prawa ograniczające użycie tego typu wyrażeń i wprowadzające do opowieści pewną dokładność. Stąd też, gdy legenda mówiła o znanym bohaterze, że "wszyscy sławili jego męstwo", każdy ceniący swe życie bard dodawał szybko "z wyjątkiem kilku osób z rodzinnej wioski, które uważały go za kłamcę, oraz tych - a było ich niemało - którzy wcale o nim nie słyszeli". Poetyckie metafory zostały ściśle ograniczone do sformułowań typu: "jego wspaniały rumak był chyży jak wiatr w dość spokojny dzień, powiedzmy: wiatr o sile trzech stopni". Każda przypadkowa uwaga o pięknolicej, której twarz tysiąc okrętów wyprawiła w morze, musiała zostać poparta dowodem, że obiekt pożądania istotnie przypomina butelkę szampana.

Quimby zginął w końcu z ręki niechętnego poety podczas próby przeprowadzonej na terenie pałacu. Eksperyment miał wykazać wątpliwą precyzję przysłowia "Pióro mocniejsze jest od miecza". Dla uczczenia pamięci władcy zmieniono je, uzupełniając zdaniem: "wyłącznie jeśli miecz jest bardzo mały, a pióro bardzo ostre".

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Niektórzy żądni przygód żeglarze, którym od długiego wpatrywania się w jajka i pomarańcze przychodzą do głowy głupie pomysły, próbowali czasem dopłynąć na antypody. I szybko się przekonywali, dlaczego odległe statki wyglądają czasem tak, jakby ginęły za krawędzią świata. Dlatego mianowicie, że giną za krawędzią świata.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Tymczasem bogowie byli równie zdziwieni jak magowie. Byli też bezsilni i w tej kwestii niezdolni do jakiegokolwiek działania. Zresztą i tak zajmowała ich trwającaccałe eony wojna z Lodowymi Gigantami, którzy nie chcieli im zwrócić pożyczonej kosiarki do trawy.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Był miejskim magiem. Wiedział wprawdzie, że rozmaite gatunki drzew różnią się między sobą, dzięki czemu ich ukochani i najbliżsi potrafią je rozpoznać. Ale sam był pewien tylko jednego: że koniec bez liści powinien tkwić w ziemi.

Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

- Aha. Jak myślisz, czy w lesie można znaleźć coś do jedzenia?
- Tak - stwierdził z goryczą mag. - Nas.

Dwukwiat, Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

Kiedy pierwsi badacze z ciepłych krain wokół Okrągłego Morza dotarli do chłodnych obszarów w głębi lądu, wypełniali białe plamy na mapach, chwytając najbliższego tubylca, wskazując jakiś odległy element krajobrazu i bardzo wyraźnie, głośno zadając pytanie. Potem zapisywali to, co odpowiedziała im zaskoczona ofiara. I tak w całych generacjach atlasów zostały uwiecznione takie geograficzne cuda jak Jakaś Góra", „Nie Wiem", „Co?", i oczywiście „Twój Palec, Durniu".

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

1 [ 2 ] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18