Obserwator w jakimś odpowiednio wysokim punkcie, powiedzmy, dla przykładu, na tym strzępie cirrostratusa na samym brzegu prze­strzeni, zauważyłby, z jaką czułością światło oblewa ziemię, jak przyspie­sza na równinach i zwalnia, kiedy napotyka wzgórza, jak przepięknie...
Oczywiście są tacy obserwatorzy, którzy na widok tego piękna po­dnieśliby krzyk, że nie istnieje ciężkie światło i na pewno nikt by go nie zobaczył, nawet gdyby mógł. Na co można im odpowiedzieć jedy­nie pytaniem, jak to się stało, że stoją na chmurze.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Po raz pierwszy w życiu przyszło Babci do głowy, że może jest jed­nak coś ważnego w tych książkach, które ostatnio świat tak ceni. Książ­kom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała, że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja.

Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

Wynajęły mieszkanie na najwyższym piętrze pewnego domu, ponieważ Babcia słyszała, że trudno jest dostać się na szczyty, ale gdy nadarza się okazja, należy ją wykorzystać.

Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

- A widziałam już siarkę i sadzę, smoczą krew i krew demonów... i sama nie wiem co jeszcze. -Przewróciła kamizelkę na lewą stronę i odczytała imię na kawałku materiału, starannie przyszytym do podszewki. - Hmm... Granpone Biały. Będzie Granponem Szarym, jeśli nie zadba o swoje rzeczy.

Whitlow, Pani

Dodał(a): Corv

* * *

(...)kamienie, z których zbudowano Niewidoczny Uniwersytet, od kilku tysięcy lat wchłaniały magię i cała ta bezkierunkowa moc musiała znaleźć ujście.
Uniwersytet wytworzył sobie osobowość.
Babcia wyczuwała ją jak wielkie, raczej przyjazne zwierzę, czekają­ce tylko, żeby przewrócić się na dach i wystawić podłogi na drapanie.

Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

Nigdy jeszcze nie widziała więcej niż jednej książki naraz, więc i ta biblioteka nie różniła się dla niej od innych bibliotek. Owszem, dziwiło ją nieco, że podłoga w dali staje się ścianą, regały wyczyniają niezwykłe sztuczki ze wzrokiem i skręcają chyba w większej ilości wy­miarów niż normalne trzy. Mógł też zaskoczyć widok półek z książka­mi na suficie, a czasem jakiegoś studenta spacerującego między nimi jak gdyby nigdy nic.

Kowal, Eskarina

Dodał(a): Corv

* * *

- Hej! Jes-steś Esk, prawda? S-skąd się tu w-w-wzięłaś? To był Simon. Stał przed nią, trzymając po jednej książce pod każdą pachą. Esk zaczerwieniła się.
- Babcia nie chce mi powiedzieć - odparła. - Myślę, że ma to jakiś związek z mężczyznami i kobietami.

Kowal, Eskarina

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 [ 6 ] 7 8