- Zastanawiasz się pewnie, czy naprawdę potrafię ci poderżnąc gardło. - wysapała Magrat. - Ja też tego nie wiem. Pomyśl jaką będziemy mieli zabawę sprawdzając.Trzy Wiedźmy - Magrat Garlick
dodał(a): fru
- Czy nie powinnyście kogos ratowac? - zapytał.- Rzeczywiście. - przyznała Babcia. - To prawda. Chodźmy, Magrat. Zobaczymy, w co ona się wplątała.
- Słyszałem krzyki - dodał Błazen, który wciąż miał wrażenie, że nie traktują sprawy z należytą powagą.
- Nic dziwnego. - odparła Babcia. Przesunąła go kawałek i przestąpiła nad korzeniem. - Gdyby mnie ktoś zamknął w lochu, na pewno byłyby krzyki.
Trzy Wiedźmy - Esmeralda Weatherwax, inni, Magrat Garlick
dodał(a): fru
- Martwi nie powinni zabijac żywych. - oświadczyła. - Byłby to niebezpieczny, jak mu tam... precedens. Przede wszystkim bylibyśmy w mniejszości.Trzy Wiedźmy - Esmeralda Weatherwax
dodał(a): fru
90% prawdziwej miłości to mocne, czerwieniące uszy zakłopotanie.Trzy Wiedźmy - Narrator
dodał(a): fru
Niania Ogg wymierzyła Babci policzek, który obie je oderwał od ziemi. Taką groźną, finałową nutą mógłby się skończyc wszechświat.Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Esmeralda Weatherwax
dodał(a): fru
- Co z zasadą nie wtrącania się do polityki? - spytała Magrat wpatrzona w plecy Babci.Niania ujęła dziewczynę pod rękę.
- Rzecz w tym, że kiedy lepiej opanujesz Sztukę, przekonasz się, że jest też inna zasada. Esme przestrzegała jej przez całe życie.
- Jak ona brzmi?
- Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.
Trzy Wiedźmy - Niania Ogg, Magrat Garlick
dodał(a): fru
Uśmiechnęła się do Błazna. Po raz pierwszy spojrzała na niego, jakby był czymś innym niż małym obrzydliwym karaluchem. W jej wzroku nadal był spory element karalucha, lecz teraz wzrok ów stwierdzał raczej: dobry karaluch, nauczył się służyc.Trzy Wiedźmy - inni
dodał(a): fru







