Zobacz w galerii:

Niezwykłe akwarele w zeszycie ...

Notatki AdiFitri Ahmad...

świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Poszedłem na spacer. Mieszka tu wielu ludzi. Znalazłem takie miejsce, które nazywają Mroki. A potem zobaczyłem, jak kilku mężczyzn próbuje okraść młodą Damę. Przeszko­dziłem im. Nie umieli walczyć, jak należy, a jeden próbował mnie kopnąć w Części Witalne, ale zgodnie z radami miałem Ochraniacz i bardzo go zabolało. Wtedy Dama podeszła do mnie i spytała, czy interesuje mnie Łóżko. Odparłem, że tak.
Zabrała mnie do swojego domu, gdzie poza tym zamieszku­ją chyba Ważne Osoby, tuzy pośród mieszkańców, gdyż dom ów nazywa się zamtuzem. Prowadzi go pani Palm. Dama, o której sakiewkę chodziło, ma na imię Reet, powiedziała: Żałujcie, że go nie widzieliście, ich było trzech; to zadziwiają­ce. Pani Palm rzekła, że to na koszt firmy. I jeszcze dodała: Ja­ki wielki ochraniacz. Poszedłem więc na górę i zasnąłem, choć mieszkańcy tego domu mocno hałasowali. Reet budzi­ła mnie raz czy dwa i pytała, czy nie mam na nic ochoty, ale niestety, nie mieli jabłek. Tak więc spadłem na cztery łapy, jak tutaj mówią, chociaż nie wiem, jak to możliwe, bo prze­cież Rozsądek nakazuje spadać na dwie nogi.

Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

Trafiłem do Strażnicy i znala­złem sierżanta Colona, bardzo grubego człowieka. Kiedy wspomniałem mu o Gildii Złodziei, kazał mi Nie Być Idiotą. Myślę, że nie mówił poważnie. Powiedział jeszcze: Nie martw się Gildią Złodziei, ty musisz tylko chodzić Nocą po ulicach i krzyczeć: Już Dwunasta i Wszystko Jest W Porządku. Zapyta­łem, co robić, kiedy nie wszystko jest w porządku, a on pora­dził, żebym wtedy poszukał innej ulicy.

Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

Patrycjusz nie należał do ludzi, którym można grozić palcem - chyba że ktoś chce liczyć tylko do dziewięciu.

Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

- Załatwię tę sprawę jak najszybciej - obiecał.
To było dobre określenie. Zmuszało ludzi do zastanowienia. Nie byli pewni, czy załatwi sprawę natychmiast, czy załatwi ją krót­ko. I nikt nie śmiał zapytać.

Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

Z Patrycjuszem zawsze tak wygląda, pomyślał z goryczą. Człowiek przychodzi do niego z całkowicie uza­sadnioną skargą, a potem wycofuje się tyłem, w ukłonach, z ulgą, że w ogóle może stąd wyjść. Trzeba oddać Patrycjuszowi sprawiedliwość, stwierdził niechętnie. Bo jeśli nie, wyśle ludzi, którzy sami ją wezmą.

Pew, Urdo van, Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

Jedną z zadziwiających reform wprowadzonych przez Patrycjusza było uczynie­nie złodziei odpowiedzialnymi za poziom przestępczości w mieście, z rocznymi budże­tami, planowaniem rozwoju, a przede wszystkim ścisłą ochroną zawodu. W zamian za uzgodniony średni poziom dochodów z kradzieży, sami złodzieje pilnowali, by wszelkie nieautoryzowane występki spotykały się z natychmiastową reakcją Niesprawiedliwości, która zwykle wyglądała jak kij nabijany na końcu gwoździami.

Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

Przypominasz sobie?
Vimes próbował. Nie było to łatwe. Niejasno zdawał sobie spra­wę, że pił, aby zapomnieć. Zadanie było trudne, ponieważ nie pa­miętał już, o czym właściwie chce zapomnieć. Pod koniec pił już, żeby zapomnieć o piciu.

Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 [ 5 ] 6 7 8 9 10 11 12