świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Sierżant Colon, myślał Vimes, potykając się w stęchłej ciemno­ści. Oto człowiek, który lubi noc. Sierżant Colon trzydzieści lat szczęśliwego małżeństwa zawdzięczał temu, że pani Colon praco­wała cały dzień, a on całą noc. Porozumiewali się liścikami. Zanim wyszedł na służbę, przygotowywał jej herbatę, a ona rankiem zosta­wiała mu w piekarniku gorące śniadanie. Mieli trójkę dorosłych dzieci, zrodzonych, jak się domyślał Vimes, dzięki wyjątkowo prze­konującemu stylowi pisania.

Colon, Fred

Dodał(a): Corv

* * *

Istniał tylko jeden powód, by nie twierdzić, że Nobby bliski jest królestwa zwierząt: taki, że króle­stwo zwierząt by wstało i odeszło jak najdalej.

Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

Życie to tylko chemia. Tu kropla, tam strużka, a wszystko się zmienia. Niewielki łyk sfermentowanych soków i nagle człowiek zdolny jest przeżyć kolejne parę godzin.

Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Takich ludzi jak kapral Nobbs spotyka się we wszystkich si­łach zbrojnych. Chociaż w stopniu encyklopedycznym opa­nowują wszelkie szczegóły regulaminów, zawsze się starają, by nie awansować powyżej - powiedzmy - kaprala. Nobbs zwykle mówił kątem ust. Palił bez przerwy, ale - co ciekawe - Marchewa za­uważył, że każdy papieros Nobby'ego niemal natychmiast stawał się niedopałkiem i pozostawał tym niedopałkiem w nieskończoność. Chyba że został wetknięty za ucho, będące rodzajem nikotynowego cmentarzyska słoni. Przy rzadkich okazjach, kiedy Nobbs wyjmo­wał niedopałek z ust, trzymał go w stulonej dłoni.

Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

Lokal Pod Załatanym Bębnem jest legendarny jako najsłyn­niejsza zakazana spelunka na Dysku. Jest też tak znany w mieście, że po niedawnych i nieuniknionych remontach, nowy właściciel po­święcił wiele czasu na odtworzenie oryginalnej patyny brudu, sa­dzy i trudniejszych do rozpoznania substancji na ścianach, a także sprowadził tonę wstępnie nadgniłej słomy na podłogę. Pijała tutaj zwykła grupa bohaterów, opryszków, najemników, desperados i ban­dytów, a jedynie mikroskopowa analiza pozwoliłaby odkryć, który jest którym. Gęste kłęby dymu wisiały w powietrzu, być może próbu­jąc uniknąć kontaktu ze ścianami.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Kapitan Vimes biegł ulicą Krótką - najdłuższą w mieście, co ukazuje słynne z subtelności poczucie humoru w Morpork.

Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

- On się tam bije! - zawołał, chwytając kapitana za ramię.
- Całkiem sam? - spytał Vimes.
- Nie, ze wszystkimi! - krzyknął Nobby i podskoczył.
- Aha.
Sumienie podpowiadało: Jest was trzech. On nosi taki sam mundur. To jeden z twoich ludzi. Pamiętaj o biednym Gaskinie.
Inna część umysłu, znienawidzona i pogardzana, która jednak pozwoliła mu przeżyć w Straży ostatnie dziesięć lat, mówiła: Nie­grzecznie jest się wtrącać. Zaczekamy, aż skończy, a potem zapyta­my, czy potrzebna mu pomoc. Poza tym Straż z zasady nie miesza się do bójek. O wiele prościej jest wkroczyć później i aresztować wszyst­kich nieprzytomnych.

Vimes, Samuel, Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

1 2 3 4 5 [ 6 ] 7 8 9 10 11 12