świat dysku

Pogodynka


Ostatnio na forum

Nie dotykać!


przycisk końca świata

Vetinari, Havelock

Orginalna nazwa: Havelock Vetinari

Krótko o postaci:

Lord Havelock Vetinari; Patrycjusz Ankh-Morpork, zastąpił na tym stanowisku lorda Snapcase, ale nigdzie nie jest powiedziane jak do tego doszło.

Jest władcą idealnym, niemożliwym do obalenia, byłym skrytobójcą, znającym wszystkie sztuczki, które mogłyby go uśmiercić, dzięki czemu unika wszelkich zastawianych na siebie pułapek. Wprowadził system, dzięki któremu Ankh-Morpork działa sprawnie - zalegalizował przestępstwa, zmuszając złodziei, aby wzięli odpowiedzialność za stały poziom przestępczości w mieście.

Utrzymuje osobistego sekretarza (najpierw był nim Lupine Woonse, a od Ruchomych Obrazków Rufus Drumknott), a także siatkę informatorów w mieście, dzięki czemu żadne, istotne z punktu widzenia Vetinariego, wydarzenie nie umknie jego uwadze.

Z wyglądu przypomina czarnego flaminga. Nikt nigdy nie czuje się pewnie w obecności Patrycjusza, ponieważ słucha on uważnie patrząc na rozmówcę, a także wygłasza jasne tylko dla siebie komentarze.

Książki powiązane z postacią:

- Mam wrażenie, że gwardziści nadal próbują uwolnić Patrycjusza - domyślił się arcykapłan. - Najwyraźniej nawet jego tajne przejścia są zablokowane.
- Wszystkie? - zdziwił się Ridcully. - Myślałem, że ten przebiegły diabeł maje wszędzie.
- Zablokowane - powtórzył kapłan. - Wszystkie.
- Prawie wszystkie - odezwał się głos za jego plecami.
Ridcully odwrócił się. Jakaś postać najwyraźniej wyszła ze ściany. Ludzka postać, ale tylko z braku innych możliwości. Chudy, blady, odziany w przykurzoną czerń Patrycjusz zawsze przypominał Ridcully'emu drapieżnego flaminga, gdyby tylko udało się znaleźć flaminga, który jest czarny i cierpliwy jak skała.(...)
- Ja... tego... Zdaje się, że kilku gwardzistów na górze próbuje uwolnić... - zaczął arcykapłan.
Patrycjusz machnął lekceważąco wąską dłonią.
- Nie śmiałbym im przeszkadzać - rzekł. - Daje im to jakieś zajęcie, a także poczucie własnej ważności.

Kosiarz - Ridcully, Mustrum, Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

Patrycjusz nie należał do ludzi, którym można grozić palcem - chyba że ktoś chce liczyć tylko do dziewięciu.

Straż! Straż! - Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

- Załatwię tę sprawę jak najszybciej - obiecał.
To było dobre określenie. Zmuszało ludzi do zastanowienia. Nie byli pewni, czy załatwi sprawę natychmiast, czy załatwi ją krót­ko. I nikt nie śmiał zapytać.

Straż! Straż! - Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej