Wyprawa czarownic- okladka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Wyprawa czarownic

Tytuł orginalny: Witches Abroad, rok wydania: 1991

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 12

Krótko o książce:

To jest opowieść o opowieściach. Albo o tym, co naprawdę znaczy być wróżką i matką chrzestną. Ale też, zwłaszcza, o zwierciadłach i odbiciach. W całym wszechświecie żyją prymitywne plemiona, które nie ufają lustrom i obrazom. Uważają bowiem, że lustra kradną część ich duszy, a przecież tej duszy nikt nie ma aż tak dużo. Ludzie, którzy noszą więcej odzieży twierdzą, że to przesądy. Twierdzą tak, mimo że ci, którzy przez całe życie pojawiają się na takich czy innych obrazach, zwykle stają się chudzi i przezroczyści. Składa się to na karb przepracowania i niedożywienia. Zwykły przesąd. - oto fragment najnowszej części "Świata Dysku".

Oceń książkę:

Polecamy w księgarni internetowej selkar.pl:

Cytaty z książki

Nawet Magrat słyszała o Czarnej Aliss. Była podobno największą czarownicą, jaka żyła na Dysku - właściwie nie złą, ale tak potężną, że czasami trudno było dostrzec różnicę. Kiedy chodziło o uśpienie zamku na sto lat albo skłonienie księżniczek, by przędły Żółto* ze słomy , nikt nie robił tego lepiej niż Czarna Aliss.
[* Czarna Aliss też nie najlepiej opanowała ortografię. Musieli sporo mu zapłacić, żeby sobie poszedł i nie robił scen. ]

Ogg, Gytha, 'Niania', Weatherwax, Esmeralda 'Babcia', Magrat Garlick

Dodał(a): Corv

* * *

Greebo odwrócił się powoli; na jego poznaczonej bliznami twarzy pojawił się lekki, leniwy uśmieszek. Jako człowiek miał złamany nos, czarna opaska skrywała jego ślepe oko. Za to zdrowe błyszczało jak grzechy aniołów, a uśmiech był niczym upadek świętych. W każdym razie tych żeńskich.
Może to przez feromony, a może przez mięśnie prężące się pod czarną skórzaną koszulą, Greebo emanował w paśmie megawatowym oleistą, diaboliczną seksualność. Wystarczyło na niego popatrzeć, żeby mroczne skrzydła zatrzepotały w karmazynowej nocy.

Magrat Garlick

Dodał(a): Corv

* * *

- I jeszcze powiedziała, że chce być bardziej asertywna - oświadczyła babcia.
- Nic w tym złego - zapewniła niania. - Bycie czarownicą właśnie na asertywności polega.
- Nie mówiłam, że jest w tym coś złego - odparła babcia. - Powiedziałam jej, że nic w tym złego. Możesz być tak asertywna, jak tylko ci się podoba, powiedziałam, bylebyś robiła, co ci każą.

Greebo

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...