Ciekawe czasy- okladka
świat dysku

Pogodynka


Ciekawe czasy

Tytuł orginalny: Interesting Times, rok wydania: 1994

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 17

Krótko o książce:

Kiedy kurierski albatros przybywa z żądaniem przysłania "Wielkiego Magga", Rincewind zostaje wezwany do trapionego niepokojami Imperium Hongów, Sungów, Fangów, Tangów i McSweeneyów, gdzie decydują się losy tronu. Rincewindowi pomaga Cohen Barbarzyńca, a także napędzany mrówkami komputer HEX, fraktalny motyl pogody ze skrzydełkami Mandelbrota oraz przerażająca, choć dość powolna armia, złożona z sześciu staruszków - Srebrna Orda. Ich misją jest albo obronić, albo zdobyć Zakazane Miasto Hunghung. Niestety, instrukcje nie są jasne...

Ciekawostka: Roboczy tytuł brzmiał "Unclear Physics"

Oceń książkę:

Polecamy w księgarni internetowej selkar.pl:

Cytaty z książki

Patrząc wciąż na Cohena, samuraj wyjął spod pancerza i rzucił w powietrze skrawek jedwabiu. Drugą ręką chwycił rękojeść swego długiego, wąskiego miecza...
Prawie nie usłyszeli świstu, ale na ziemię spłynęły powoli trzy paski jedwabiu.
- Cofnij się, Ucz - powiedział wolno Cohen. - Ten jest mój. Masz jeszcze chusteczkę? Dzięki.
Samuraj spojrzał na miecz Cohena. Był długi, ciężki i miał tyle szczerb, że można by go używać jako piły.
- Nigdy ci się nią uda - stwierdził. - Takim mieczem? Nigdy.
Cohen hałaśliwie wydmuchał nos.
- Tak myślisz? To patrz.
Chusteczka poszybowała w górę. Cohen ścisnął miecz...
Zanim jeszcze chusteczka zaczęła opadać, ściął głowy trzem gapiącym się w górę samurajom. Inni członkowie ordy, którzy myśleli podobnie jak ich przywódca, załatwili dodatkowe pół tuzina.

Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

Nieczęsto miał okazję zwiedzać ogrody, które opisywano we wszystkich podręcznikach ogrodnictwa - w rozdziałach „Jak tego nie robić”.
Były położone - trudno znaleźć bardziej adekwatne określenie - przez sławnego, a raczej niesławnego specjalistę aranżacji pejzażu i ogólnego wynalazcę Bezdennie Głupiego Johnsona. Jego roztargnienie i ślepota na elementarną matematykę zmieniały każdy krok w igranie z niebezpieczeństwem. Geniusz Johnsona... cóż, o ile Ridcully to rozumiał, jego geniusz był dokładnym przeciwieństwem tego geniuszu, który wznosił konstrukcje ziemne sięgające do tajemnych, ale dobroczynnych sił terenów wiejskich.
Nikt nie był całkiem pewien, do jakich sił próbowały sięgać projekty Bezdennie Głupiego, ale wybijający godziny zegar słoneczny często wybuchał, obłąkańcze chodniki popełniały samobójstwa, a ogrodowe meble z kutego żelaza przynajmniej trzykrotnie się roztopiły.

Cohen Barbarzyńca, Srebrna Orda

Dodał(a): Corv

* * *

Znalazł się w grocie razem z siedmioma tysiącami uzbrojonych w miecze sztucznych żołnierzy. Fakt, że chyba mógł nimi sterować, wcale go nie uspokajał. Teoretycznie przez całe życie sterował Rincewindem i co mu z tego przyszło?

Rincewind

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...