
Kolor magii
The Colour of Magic, rok wydania: 1983Krótko o książce:
Pierwsza książka z serii Świata Dysku, stanowiąca satyrę na cały gatunek fantasy. Opowiada losy pierwszego dyskowego turysty Dwukwiata, oraz jego śmiercionośnego, wykonanego z magicznego drewna myślącej gruszy bagażu. Przybywa on do Ankh-morpork z Imperium Agatejskiego, leżącego na niewielkim, ale ciężkim od pokładów złota kontynencie przeciwwagi. Przewodnikiem turysty zostaje nie do końca potrafiący czarować mag Rincewind. Prześladują ich w zasadzie wszyscy, spotykają legendarnych bohaterów, walczą ze smokami.. Dwukwiat w słodkiej nieświadomości dobrze się bawi, a spanikowany Rincewind usiłuje przeżyć...
Polecamy:
Artykuły powiazane z książką:
- Colour of Magic the movie (Kolor Magii - film)
- Kolor magii (film) - szczegóły obsady
- Komiksowe wydanie 'Koloru Magii'
- Kolor Magii – Świat Dysku w pigułce (recenzja)
- Film Kolor Magii - trailer
- Kolor magii - audiobook po polsku
- Terry Pratchett — Kolor Magii (audiobook)
- Okładki z całego świata - Kolor Magii
- test filmu
- Świat Dysku w świecie elektronicznej rozrywki
- Super mania
- Magia w Åšwiecie Dysku
- Animacje różne na podstawie Pratchetta
- Hic sunt dragones
- Restauracja A'Tuin Coffee & Dinner
A potem nie było już nic, jedynie ruiny lasu i dryfująca wolno z wiatrem chmura kurzu na horyzoncie. I siedząca na nierównym, omszałym kamieniu milowym czarna i obszarpana postać. Był to ten, którego niesłusznie się przeklina, który budzi lęk i trwogę, ale który jest jedynym przyjacielem nędzarza i najlepszym lekarzem śmiertelnie rannego.Kolor magii - Śmierć
dodał(a): Corv
- Zabić? No oczywiście. Naturalnie! Co by to była za ofiara bez zabijania? Ale nie martwcie się: umrzecie względnie bezboleśnie.- Względnie? Względem czego?!
dodał(a): Corv
- Wolno spytać, kim jest twój klient? - odezwał się Ymor. Zlorf uniósł dłoń. - Proszę cię... - zaprotestował. - Etyka zawodowa.
- Oczywiście. A przy okazji...
- Tak?
- Miałem chyba na zewnątrz paru strażników...
- Miałeś.
- I jeszcze kilku w bramie naprzeciwko...
- Nieaktualne.
- I dwóch łuczników na dachu.
Cień zwątpienia przebiegł po twarzy Zlorfa niby ostatni promyk słońca po źle zaoranym polu.
Kolor magii - Ymor, Zlorf Flanelostopy
dodał(a): Kinga






