Równoumagicznienie- okladka
świat dysku

Pogodynka


Równoumagicznienie

Tytuł orginalny: Equal Rites, rok wydania: 1987

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 3

Krótko o książce:

To był pomyłka - ale w jej wyniku w Świecie Dysku pojawiła się pierwsza kobieta mag i od razu narobiła zamieszania. Jest to też opowieść o wiedzy i początek historii wiedźm z Lancre. Trzecia książka z serii o Świecie Dysku jednocześnie otwiera cykl o Wiedźmach.

Oceń książkę:

Polecamy w księgarni internetowej selkar.pl:

Cytaty z książki

Chatka czarownicy składała się z tylu przybudówek i szop, że trud­no było się domyślić, jak wyglądał główny budynek, a nawet czy w ogóle taki istniał. Latem otaczały ją gęste zagony czegoś, co Babcia ogólnie nazywała „Ziołami" - niezwykłych roślin, rozgałęzionych, niskich albo pnących, z dziwnymi kwiatami, jaskrawymi owocami czy nieprzyjemnie nabrzmiałymi strąkami. Tylko Babcia wiedziała, do czego mogą słu­żyć, a każdy gołąb dostatecznie głupi, żeby się na nie rzucić, wycho­dził z gąszczu chichocząc do siebie i wpadając na przeszkody. A czasa­mi nigdy się nie wynurzał.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Żywi często nie zdają sobie sprawy z tego, jak skomplikowany jest świat, kiedy człowiek już umrze. To dlatego, że śmierć uwalnia umyśl z kaftana bezpieczeństwa trzech wymiarów, a także odcina go od cza­su, który w końcu jest tylko jeszcze jednym wymiarem. W związku z tym kot ocierający się o niewidzialne nogi maga był niewątpliwie tym samym kotem, którego mag widział kilka minut temu, ale całkiem wyraźnie był też maleńkim kociakiem, tłustym, na wpół ślepym kocurem i wszystkimi etapami pomiędzy nimi. Jednocześnie. Ponieważ za­czynał jako maleństwo, przypominał teraz białą, kotokształtną mar­chewkę. Ten opis musi wystarczyć, dopóki ludzie nie wprowadzą od­powiedniejszych czterowymiarowych przymiotników.

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Babcia przygryzła wargę. Nie bardzo wiedziała, jak ma się zacho­wać w stosunku do dziecka. Dzieci uważała - przy tych rzadkich oka­zjach, kiedy w ogóle o nich myślała - za coś pośredniego między ludź­mi a zwierzętami. Znała się na niemowlakach: z jednego końca trze­ba lać mleko, a drugi utrzymywać w czystości. Dorośli są jeszcze łatwiej­si, bo sami się karmią i myją. Ale pomiędzy jednymi a drugimi istniał świat, którego nie próbowała nawet zrozumieć. O ile się orientowała, należy tylko pilnować, żeby nie złapali czegoś groźnego, i mieć nadzie­ję, że wszystko się dobrze skończy.

Weatherwax, Esmeralda 'Babcia'

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...