
Straż nocna
Night Watch, rok wydania: 2002Krótko o książce:
Komendant Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh- Morporok miał wszystko. Teraz wrócił do swojej własnej, twardej i ostrej przeszłości, pozbawiony nawet ubrania, które miał na sobie , gdy uderzyła błyskawica.
Polecamy:
Artykuły powiazane z książką:
- Dał mi kiedyś łyżkę - oznajmił, zwracając się ogólnie w powietrze.- Tak, wiem - odparł Colon.
- Tato zwinął mi ją, kiedy wyszedł z więzienia, ale to była moja łyżka - ciągnął Nobby. - Dla dzieciaka wiele znaczy taka własna łyżka.
Straż nocna - Fred Colon, Nobby Nobs
dodał(a): Corv
Zwykły stary Sam Vimes się nie poddawał. Pozbył się prawie całego pióropusza i tych głupich rajtuzów, uzyskując w efekcie mundur, który przynajmniej wskazywał, że jego właściciel jest płci męskiej. Jednak hełm miał złote ozdoby, a płatnerze wykuli - na miarę - nowy, lśniący półpancerz z bezsensownymi złotymi ornamentami. Za każdym razem, kiedy Vimes go wkładał, czuł się zdrajcą swojej klasy. Nie cierpiał myśli, że ktoś mógłby go uznać za jednego z tych durniów, którzy noszą głupie złocone pancerze. Wtedy własnym przykładem wspierałby zło. No, złocenie.Straż nocna - Samuel Vimes
dodał(a): Corv
Kiedy człowiek znalazł się na samym dole drabiny, szczeble tkwiły już bardzo blisko siebie, ale och, jak kobiety na nie uważały... Na swój sposób były dumne jak księżne. Człowiek nie miał wiele, ale miał Zasady. Ubranie mogło być tanie i stare, ale musiało być wyprane. Za drzwiami mogło nie być nic wartego kradzieży, ale próg musiał być wyczyszczony, że dało się z niego jeść obiad, jeśli kogoś było stać na obiad. I nikt nigdy nie kupował ubrań w lombardzie, bo to by znaczyło, że trafił na samo dno. Nie, ubrania kupowało się od pana Sena w sklepie z używaną odzieżą, nie pytając nigdy, skąd je bierze.Straż nocna - Samuel Vimes
dodał(a): Corv






