Składniki - (odmierzane z iście alchemiczną dokładnością - "na oko - to chłop w szpitalu zmarł" - jednostka miary używana tylko przez wprawnych krasnoludów alchemików\czki - do zdobycia z trudem i przekazywana pieczołowicie z pokolenia na pokolenie...)
1. jaja - żywcem wyrwane kurze (substancja scalająca, jak zaprawa murarska;)
2. otręby owsiane
3. otręby pszenne
4. ksylitol (z soku brzozy, którym wiadomo kto poczęstował wiadomo kogo, w każdym bądź razie o krótkich nogach, nie kłamię. Zamiast ww. można użyć miodu świeżobarciowego, z tym że nie należy pozbawiać go zawartości wzmacniającej żądeł pszczelich;)
5. tłuszcz uzyskany metodą rafinacji substancji ropopochodnych
7. H2O (bo nie było C2H5OH)
Sposób preparacji:
Wymieszać.
Pozwolić by masa przyjęła na blasze kształt ww. shurikenów.
Piec w niskiej temperaturze (lub suszyć jak śmiercionośne torciki towarzyszki Pavlovej herbu Beza), aż do uzyskania właściwej twardości (próby przeprowadzać na framudze drzwi kuchennych, nie na domownikach - ważne!)
Miotać we wroga ciepłymi podlanymi odrobiną roztopionej smoły lub lukru albo zimnymi - posypanymi okruchami śmiertelnego imbiru kandyzowanego.
Guten appetit!
Zobacz powiązane książki: Nanny Ogg's Cookbook
Autor: Cudo Tyłeczek


