Zapraszamy Krasnoludy i Trolle.
Dokupujemy najtańsze pomidory krojone w puszce, czosnek i oliwę. Wyciągamy pietruszkę zieloną.
Mordujemy małże po uprzednim odmrożeniu sobie rąk przy ich myciu i sprawdzaniu, które są żywe (zamordować), a które martwe (wyrzucić).
Mordując na dużym ogniu małże, wrzucamy na gorącą oliwę czosnek. Na tak krótko ile trwało nim zaproszeni Krasnoludzi pobili się z Trollami.
Dodajemy pomidory puszkowe do oliwy z czosnkiem i opatrunki do Trolli z Krasnoludami (oraz ewentualnymi mediatorami, którzy im wyjaśnią, że tylko Ci co potrafią siedzieć i się przez chwilę nie ruszać zjedzą to, co podamy).
Dodajemy zamordowane małże (minus te zdechłe, co się nie otwarły) do oliwy z czosnkiem i pomidorami. Wrzucamy pietruchę. Trzy minuty później solimy (niewiele) i pieprzymy (ile nam się chce), a następnie serwujemy tym Krasnoludom i Trollom, które jeszcze żyją i mogą utrzymać widelec.
Bitwę wygrywają ci (Krasnoludzi lub Trolle), którzy po spożyciu są mniej upaprani sosem pomidorowym.
Autor: Abigail


