
Na początek przyjrzyjmy się interesującemu nas obrazowi. Przedstawia on przestrzeń kosmiczną, w której dryfuje gigantyczny żółw, dźwigający na grzbiecie słonie. One z kolei podtrzymują płaski świat w kształcie dysku. Wokół nich krąży maleńkie słońce i księżyc, a w tle widoczne są inne, niezidentyfikowane ciała niebieskie. Cała ta fantastyczna „konstrukcja” sprawia wrażenie rządzącej się własnymi prawami logiki – po uważnym przyjrzeniu się powierzchni planety można dostrzec chmury i prądy powietrzne, co sugeruje istnienie atmosfery. Natomiast ślady na ciele żółwia przypominają kratery, które powstają przy kolizji z wędrującymi obiektami kosmicznymi. Nadaje to wizji element temporalny, przydaje charakteru czegoś, co istnieje już od bardzo dawna.
Powyższe cechy jest w stanie dostrzec każdy odbiorca. Co się jednak zmieni, jeśli powyższy obraz przedstawi się osobom o zróżnicowanej wiedzy na temat jego pochodzenia, tematu, bezpośredniego odniesienia do literatury i innych motywów, z którymi koresponduje?
Perspektywa I
Załóżmy, że odbiorca jest osobą nieświadomą istnienia jakichkolwiek konotacji kulturowych, które narzucałyby jej sposób interpretacji przedstawionej wizji. Na obrazie dostrzega ona tylko to, co on faktycznie przedstawia – żółwia, słonie, maleńką gwiazdę, płaski świat, ciemną przestrzeń kosmiczną. Chaotyczna mieszanka nieprzystających do siebie elementów, będących w dodatku groteskowo powiększonych lub pomniejszonych, wydałaby się takiej osobie kompozycją pozbawioną sensu i odrealnioną. Gdyby miała ona przyporządkować ten obraz do odpowiedniego gatunku w sztuce, to prawdopodobnie wybrałaby ona surrealizm. Kierunek ten, zapoczątkowany w latach 20. XX wieku, był reakcją na doświadczenia I wojny światowej, kształtującą postawę artystycznego sprzeciwu wobec istniejącej rzeczywistości. Surrealiści pragnęli tworzyć przy pomocy podświadomości, wizji sennych i odruchowych skojarzeń, nie wykorzystując racjonalnego myślenia. Stająca wobec takich gier wyobraźni osoba nie jest w stanie powiedzieć o obiekcie obserwacji nic pewnego, a jej interpretacja może być zasadniczo różna od tego, co zamierzał wyrazić autor.
Perspektywa II
Pomyślmy, jak przedstawiałaby się ta sama sytuacja w przypadku innego odbiorcy, który miałby większy zasób wiedzy o kulturze, lecz nie potrafiłby skojarzyć tego obrazu ani z twórczością Pratchetta, ani innymi dziełami związanymi ze współczesną fantastyką. Znajomość odpowiednich motywów z mitologii albo przekazów dowolnej kultury pierwotnej, która opierałaby się na wierzeniach animistycznych, mogłaby wzbudzić w odbiorcy wrażenie, że ma do czynienia ze zobrazowaniem mitu lub jego artystyczną reinterpretacją. Taka idea byłaby w zasadzie słuszna - wyobrażeniom Terry’ego Pratchetta najbliższe są opowieści hinduskie. W jednej z nich bóstwo Wisznu, w celu uchronienia wyspy-góry Mandary przed zatonięciem w falach oceanu, przybrał postać olbrzymiego żółwia i na własnym grzbiecie wydźwignął masyw na powierzchnię. Z kolei inne podanie dotyczy wielkich słoni, które wspierają świat z czterech stron. Można śmiało stwierdzić, że Pratchett świadomie czerpał z tej tradycji, łącząc różne przekazy w celu stworzenia nowej kosmogonii, która stała się fundamentem mitopeicznym dla Dysku.
Świadome i celowe wykorzystywanie motywów mitologicznych niejako stoi w sprzeczności z postulatem surrealistów, dotyczącym oderwania procesu twórczego od wpływu racjonalnego myślenia. W takiej sytuacji, odbiorca najprawdopodobniej skłoniłby się ku kierunkowi pokrewnemu, czyli realizmowi magicznemu. Artyści, których dzieła wpisują się w ten nurt, dążą bardziej w kierunku wykorzystywania i przetwarzania obiektów rzeczywistych, które stają się surowcem dla fantastycznych wizji.* Dzięki tej wiedzy, osoba podziwiająca Wielkiego A’Tuina może dojść do słusznego wniosku, że autor obrazu zbudował swoje wyobrażenie przy pomocy pierwiastka racjonalności.
Perspektywa III
A co zmieniłoby się w sposobie odbioru dzieła, jeśli obraz ten pokazać znawcy twórczości Pratchetta? Czytelnik cyklu Świat Dysku byłby w stanie zrozumieć, co przedstawia obraz - wszechświat, w którym dzieje się akcja powieści wspomnianej serii. Wielki żółw to A’Tuin, kosmiczny wędrowiec z gatunku Chelys galactica, a sam świat jest przez jego mieszkańców określany po prostu jako „Dysk”. Potrafią stwierdzić, że dzieło jest ilustracją z książki pod tytułem Ostatni bohater, której akcja dzieje się między innymi w przestrzeni kosmicznej. W zależności od poziomu wiedzy o tym świecie, mógłby on opisać część mechanizmów, które rządzą dyskową rzeczywistością. O tworzeniu fantastycznych światów pisał J. R. R. Tolkien w eseju O baśniach:
Fantazja ma również istotną wadę: trudność jej osiągnięcia. Fantazja może być, jak sądzę, nie mniej, ale bardziej Wtórnie Twórczą; jednakże w praktyce okazuje się, że tym trudniej uzyskać „wewnętrzną spójność rzeczywistości”, im bardziej obrazy i rekompozycje pierwotnego materiału są niepodobne do faktycznych układów Świata Pierwotnego.**
Mamy więc do czynienia nie tylko z tworzeniem świadomym, ale i uporządkowanym według określonych, racjonalnych zasad. Nie muszą one pokrywać się z prawami rządzącymi naszą rzeczywistością - ich głównym zadaniem jest jedynie umożliwienie zrozumienia, jak działa wtórnie skonstruowany świat.
Perspektywa IV
Eksperyment ten można rozwinąć jeszcze bardziej – załóżmy, że odbiorcą będzie człowiek pochodzący z Dysku. Jego wrażenia podczas przyglądania się dziełu będą podobne do naszych, gdy oglądamy wyjątkowo piękne zdjęcia satelitarne Ziemi. Będzie on w stanie nazwać poszczególne części swojego świata i opowiedzieć o nim tak, jakby to był jedyny normalny świat. Dla niego, obraz nie będzie miał w sobie pierwiastka fantastycznego – będzie to czysty realizm, rzeczywistość odtworzona z niemal fotograficzną precyzją. Przyjęcie takiej perspektywy jest możliwe jedynie dzięki tzw. „zawieszeniu niewiary”, czyli tymczasowym przekonaniu samego siebie o realności danego świata i poddaniu się jego prawom.
Zawieszenie niewiary i podjęcie próby racjonalnej analizy mechanizmów rządzących światem fantastycznym (zarówno w przypadku kreacji literackiej, jak i dzieła plastycznego) są potrzebne w celu dopełnienia naszej wiedzy o nim i właściwej interpretacji przedstawionych treści. O racjonalnym postrzeganiu świata fantastycznego Tolkien wyraził następującą opinię:
Fantazja to przyrodzona człowiekowi działalność. Rozumu ona z pewnością nie niszczy i nawet nie obraża (…). Im bardziej przenikliwy jest rozum, im jaśniejszy, tym lepsza będzie wytwarzana przezeń fantazja.***
Fantastyka już dawno przestała być jedynie narzędziem - formą ilustracji dla snów, urojeń podświadomości czy elementów nadnaturalnych – stała się odrębnym tematem sztuki i specyficznym rodzajem tworzenia. Dostrzec to można zarówno na przykładzie dewaluacji nurtu surrealizmu na rzecz realizmu magicznego i malarstwa fantastycznego (ilustracyjnego), jak i na wyraźnym wzroście znaczenia gatunków takich jak fantasy czy science fiction.
Kończąc powyższe rozważania należy podkreślić tezę, że zmiany w postrzeganiu, warunkowane przez wiedzę o dziele i stopień zrozumienia, różnicują odbiór i sposób jego kategoryzacji. Porównanie perspektyw pozwala zrozumieć, jak istotne dla właściwej interpretacji gier wyobraźni jest racjonalne myślenie. Drugim ważnym elementem obcowania z fantastyką jest podjęcie „empatycznego wysiłku” wczucia się w rzeczywistość świata, co pozwala odbiorcy kultury na zawieszenie niewiary i pełniejsze przeżywanie treści. W ten sposób traktowana fantastyka przeprogramowuje nasze mechanizmy percepcji i pogłębia naszą wrażliwość.
* Przykładem tego są obrazy Tomasza Sętowskiego, który przy pomocy motywów morza i miasta dokonuje malarskiego „retellingu” mitu Atlantydy.
** John R. R. Tolkien, O baśniach [w:] Potwory i krytycy oraz inne eseje, tłum. Robert Stiller, wydawnictwo vis-a-vis/etuida, Kraków 2010, s. 190
*** John R. R. Tolkien, O baśniach [w:] Potwory i krytycy oraz inne eseje, tłum. Robert Stiller, wydawnictwo vis-a-vis/etuida, Kraków 2010, s. 196
Bibliografia:
- Janicka Krystyna, Surrealizm, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1985
- Kidby Paul, The Great A’Tuin, witryna tumbrl.com,
- Kowalska Bożena, Od impresjonizmu do konceptualizmu. Odkrycia sztuki., wydawnictwo Arkady, Warszawa 1989
- Tolkien John R. R., O baśniach [w:] Potwory i krytycy oraz inne eseje, tłum. Robert Stiller, wydawnictwo vis-a-vis/etiuda, Kraków 2010
Zobacz powiązane książki: Ostatni bohater
Autor: Szymon Partyka

