Nie dotykać!


przycisk końca świata

Marchewa uświadomił sobie, że nikt nie zwraca na niego uwagi. Obejrzał się.
Młodszy funkcjonariusz Cuddy odwrócony był nogami do góry, ponieważ młodszy
funkcjonariusz Detrytus usiłował obijać bruk jego hełmem, chociaż młodszy funkcjonariusz
Cuddy wykorzystywał tę pozycję, ściskając młodszego funkcjonariusza Detrytusa za kolana i
próbując wbić zęby w jego kostkę.
Uczestnicy obu marszów przyglądali się im zafascynowani.

Zbrojni - Marchewa Żelaznywładsson, Detrytus, Cuddy

Dodał(a): Kinga

* * *

- A teraz? - Cuddy spróbował z ośmioma palcami.
- Dwacztery.
Cuddy zdziwił się nieco. Oczekiwał raczej „dużo”, a być może „mnóstwo”.
- Co to znaczy dwacztery?
- Dwa i dwa, i dwa, i dwa. Cuddy przekrzywił głowę.
- Hmm - mruknął. - Zgadza się. Ale my dwacztery nazywamy osiem.
- Osiem.
- Wiesz... - Cuddy obrzucił trolla krytycznym spojrzeniem. - Może i nie jesteś taki
głupi, na jakiego wyglądasz. To nie takie trudne. Zastanówmy się... To znaczy ja się
zastanowię, a ty możesz dołączyć, kiedy poznasz odpowiednie słowa.

Zbrojni - Detrytus, Cuddy

Dodał(a): Kinga

* * *

- Ja mam - stwierdził Detrytus i podniósł krasnoluda. - Nie martw się, potrafię wyliczyć twoją trajektorię z oszałamiającą precyzją. Potem będziesz musiał jedynie sprowadzić kapitana Vimesa, Marchewę albo jeszcze kogoś.
Słabe protesty Cuddy’ego wykreśliły w powietrzu stromy łuk i zniknęły wraz z okienną szybą.

Zbrojni - Detrytus, Cuddy

Dodał(a): Kinga

* * *

1 2