Jeżeli ludzie próbują cię zabić, to znaczy, że robisz coś, jak należy.
Dodał(a): Marek Sobczak
* * *
Sybil tynkuje łazienkę, uczy się starożytnego klatchiańskiego i robi wszystko, co kobiety zawsze robią w ostatniej chwili.
Dodał(a): corvvin
* * *
- Przecież włączyłem to do mojego raportu, sir. Rodzina królewska w Borogravii zawsze miała taki quasi-religijny status. Są głowami Kościoła, a chlopi modlą się do nich w nadziei, że wstawią się u Nuggana. Są jakby... świętymi za życia. Niebiańskimi pośrednikami. Szczerze mówiąc, te państewka tak właśnie funkcjonują. Żeby cokolwiek załatwić, trzeba znać odpowiednich ludzi. A przypuszczam, że łatwiej modlić sie do kogoś na obrazku niż do boga, ktorego nie widać.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Vimes i Vetinari wymienili znaczące spojrzenia. Marchewa przemawiał czasem, jakby czytał wypracowanie o społeczeństwie, napisane przez naiwnego chłopca z chóru świątynnego.
Piąty elefant - Vimes, Samuel, Vetinari, Havelock, Kapitan Marchewa, Jednoosobowa Nocna Straż
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Jedyną pozytywną opinią, jaką można by wyrazić o rozmaitym leżącym wokół pieczywie, była ta, że jest pewnie tak samo jadalne jak w dniu, gdy zostało upieczone. Chociaż lepszym określeniem byłoby "wykute". Chleb krasnoludów wykorzystywany był jako posiłek tylko w ostateczności, a slużył także jako broń i waluta. Krasnoludy, o ile Vimes sie orientował, nie należały do osobników religijnych, jednak sposób, w jaki myślały o chlebie był temu bliski.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Mogę panią zapewnić, droga pani, że dowolna beczka piwa pozostająca przez dowolny odcinek czasu w towarzystwie moich ludzi, będzie pusta - oświadczył Vimes - Co do tego może pani być absolutnie spokojna.- A czy pańscy ludzie są trzeźwi i prowadzą higieniczny tryb życia?- Kiedy tylko nie pojawia się inna alternatywa
Dodał(a): corvvin
* * *


