(...)klapsa, jakiego zawsze dostaje dziecko, kiedy przedstawia się światu, kiedy zyskuje ogólne pojęcie, czego może od świata oczekiwać.
Dodał(a): Corv
* * *
I tak się stało, że gdy wszyscy wykładowcy, administratorzy i studenci Niewidocznego Uniwersytetu spożywali kolację w pradawnym holu, drzwi otworzyły się gwałtownie. Dramatyczny efekt został lekko osłabiony, kiedy odbiły się od kuchcika i uderzyły Babcię w goleń. Zamiast więc maszerować po czarno-białej podłodze dumnym krokiem, jak to sobie zaplanowała, zmuszona była na wpół podskakiwać, na wpół utykać. Miała tylko nadzieję, że utyka z godnością.
Dodał(a): Corv
* * *
Światło było mgliste i aktyniczne, z rodzaju tego, na którego widok Steven Spielberg wzywa swojego doradcę od praw autorskich.
Dodał(a): Corv
* * *
Czuła też niepowtarzalny aromat Ankh, sugerujący, że kilka armii wykorzystało rzekę najpierw jako toaletę, a potem jako cmentarz
Dodał(a): Corv
* * *
- Nie zna się pani na łodziach! - protestował Cutangle.
- W takim razie będę musiała się szybko nauczyć - odparła spokojnie.
- Aleja ostatni raz pływałem łódką jeszcze jako chłopiec!
- Nie prosiłam cię, żebyś szedł za mną. Czy ta szpiczasta część to przód?
Dodał(a): Corv
* * *
Laska nie wmarzła w lód, ale pływała spokojnie w bulgoczącej kałuży wody.
Jednym z niezwykłych aspektów magicznego wszechświata jest istnienie przeciwieństw. Zauważono już tutaj, że ciemność nie jest przeciwieństwem światła, jest zaledwie brakiem światła. Zgodnie z tą samą zasadą, zero absolutne jest zaledwie brakiem ciepła. Gdyby ktoś chciał się przekonać, czym jest prawdziwe zimno, zimno tak intensywne, że woda nie zamarza, ale antywrze, nie musiałby szukać dalej niż ta kałuża.
Dodał(a): Corv
* * *

