Zobacz w galerii:

Piosenki na podstawie tych z k...

Piosenki Świata Dysku...

Nie dotykać!


przycisk końca świata

Nobby Nobbs

Orginalna nazwa: Nobby Nobbs

Krótko o postaci:

Prawdziwe imię to Cecil Nobbs, choć nie używa go. Kapral Straży Miejskiej Ankh-Morpork. Posiada dokumenty potwierdzające jego należność do gatunku ludzkiego, choć najprawdopodobniej nawet jego matka nie jest do końca przekonana, czy aby na pewno tak jest. W duży stopniu przejął nieco osobowości po swoim ojcu Sconnerze, znanym też jako Pierwszy Podejrzany.
Jako postać znany jest z niechęci schodzącej wręcz we wstręt do mydła i kąpieli, a także do licznych pryszczy na twarzy.
Drobny złodziejaszek, który również nie waha się stosować rozmaite chwyty poniżej pasa, zwłaszcza na już obezwładnionej, lub wręcz nieprzytomnej ofierze (nie koniecznie jego własnej). Na komendzie wszelkie braki drobnych przedmiotów często naprawiane są potrząsaniem Nobbym do góry nogami. Podczas patroli jest także zwolennikiem pilnowania otwartych drzwi sklepów.
Nobby posiada dość mocno ograniczony słownik, arystokrata kojarzy mu się raczej z chorobą skórną.
Imieniem jego brata został nazwany smok "Errol".

Książki powiązane z postacią:

Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęcze­niu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat.

Straż! Straż! - Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

Istniał tylko jeden powód, by nie twierdzić, że Nobby bliski jest królestwa zwierząt: taki, że króle­stwo zwierząt by wstało i odeszło jak najdalej.

Straż! Straż! - Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

Takich ludzi jak kapral Nobbs spotyka się we wszystkich si­łach zbrojnych. Chociaż w stopniu encyklopedycznym opa­nowują wszelkie szczegóły regulaminów, zawsze się starają, by nie awansować powyżej - powiedzmy - kaprala. Nobbs zwykle mówił kątem ust. Palił bez przerwy, ale - co ciekawe - Marchewa za­uważył, że każdy papieros Nobby'ego niemal natychmiast stawał się niedopałkiem i pozostawał tym niedopałkiem w nieskończoność. Chyba że został wetknięty za ucho, będące rodzajem nikotynowego cmentarzyska słoni. Przy rzadkich okazjach, kiedy Nobbs wyjmo­wał niedopałek z ust, trzymał go w stulonej dłoni.

Straż! Straż! - Nobby Nobbs

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej