Vimes, Samuel

Orginalna nazwa: Samuel Vimes

Krótko o postaci:

Komendant Straży Miejskiej Ankh-Morpork, który przez ożenek z lady Sybil Ramkin został później mianowany przez Patrycjusza diukiem Ankh. Nazywany Jego Ekscelencją, Jego Miłością, a gdy zachodzi potrzeba legitymuje się nawet tytułem dyżurnego. Zaczynał jako kapitan Straży Nocnej i pijak, jednak za namową Sybil odstawił alkohol i przerzucił się na palenie cygar. Z powodu cynizmu i niskiego pochodzenia jest znienawidzony przez arystokrację Ankh-Morpork, którą on pogardza tak samo. Po przodku królobójcy odziedziczył przydomek "Kamienna Gęba". Pozwala kamerdynerowi wyręczać się w większości czynności, jednak goli się zawsze sam, bo nie pozwala nikomu manewrować ostrzem przy swoim gardle. Irytuje ważnych ludzi, więc za jego głowę została ustalona cena w Gildii Skrytobójców. Vimes jednak dobrze radzi sobie z zastawianiem pułapek, więc nikt nie chce podjąć się zabicia komendanta. Ten doświadczony strażnik ma oryginalne podejście do moralności. W Straży, a dokładniej w JEGO Straży, policjanci sami łamią prawo, szturchają pośladki, a zagadki rozwiązują z użyciem nietuzinkowych metod.



Jego najbliższym przyjacielem jest jego kamerdyner Wilikins.

Książki powiązane z postacią:

Miasto jest jak... jak... jak... Coś. Kobieta. Kobieta... Właśnie. Kobieta. Rycząca, wściekła, wielusetletnia. Ciągnie cię, pozwala się tego... kochać, a potem kopie cię w... w... w to tam. To tam w gę­bie. Język. Migdałki. Zęby. To właśnie robi. Jest jak... no, pani pies. Szczeniaczka. Kwoka. Suka. A potem ją nienawidzisz i kiedy już my­ślisz, że wyrzuciłeś ją... je... ze swojego, swojego czegośtam, wtedy akurat otwiera przed tobą wielkie, bijące, przegniłe serce i wytrąca cię z rowu... rów... równo... czegoś. Wagi. Właśnie. To jest to. Czło­wiek nigdy nie wie, na czym stoi. Leży. I tylko jednego jest pewien: nie może jej opuścić. Bo jest... bo jest twoja, jest wszystkim, co masz, nawet w rynsztoku...

Straż! Straż! - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Cały świat wyginał się jakoś i skręcał jak nierówne szkło, a wracał do zwykłej postaci tylko wtedy, kiedy oglądało się go przez dno butelki.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

Przypominasz sobie?
Vimes próbował. Nie było to łatwe. Niejasno zdawał sobie spra­wę, że pił, aby zapomnieć. Zadanie było trudne, ponieważ nie pa­miętał już, o czym właściwie chce zapomnieć. Pod koniec pił już, żeby zapomnieć o piciu.

Straż! Straż! - Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej