Efeb

Orginalna nazwa: Efeb

Krótko o postaci:

Mokratyczne państwo (jeden człowiek- jeden krzyk. "Oprócz kobiet, naturalnie. I dzieci. I przestępców. I niewolników. I głupich. I cudzoziemców. I takich, którzy zostali potępieni z ee... różnych powodów. I jeszcze wielu innych. Ale poza nimi, wszyscy") i miasto, kołyska filozofii, geometrii i liczb, co może prowadzić do zgubnych idei. Rządzi tam Tyran, elekcyjnie wybierany co 5 lat. Efebianie podrzucali pod drzwi drewnianą trzodę (kozę, kurczaka.. być może konia, chyba krowę). Kraj wielkich kupców. Przeciętny Efebianin jest łysy i ma kędzierzawą brodę. Architekturę zdobią posągi starożytnych bohaterów bez odzieży. Stu Efebian pokonało armię Tsortu.
Bogowie są całkiem ludzcy. Ich ulubiona sztuczka to przemiana w zwierzę, celem zdobycia względów u niewiasty.
Sympozja odbywają się co wtorek- czyli herbatka z nożem i widelcem. Przebieg spotkania: filozofowie nie słuchają się nawzajem, nie trzymają się tematu i zbytnio podniecają- mokracja w praktyce. Na zakończenie posiłku rozbija się talerze.
Efebiańskie wino oblepia gardło. Produkowane ze wszystkiego co zdołają wcisnąć do wiadra.
Jedzą wszystko co nie umie się, ze wspomnianego wiadra, wydostać.
Armia używa słoni i nosi hełmy zdobne w pióropusze.

Książki powiązane z postacią: