Caleb Rozpruwacz

Krótko o postaci:

Jeden z młodszych członków Srebrnej Ordy, w trakcie Ciekawych Czasów miał zaledwie 85 lat. Cohen twierdził, że z jego gołej ręki zginęło ponad 400 osób (i prawdopodobnie jeszcze więcej, gdy był uzbrojony).
Szczególnie biegły w użyciu kawałka drewna tekowego. Zaleca się uważać na jego nogi, zamiast rąk, podczas prezentacji jego umiejętności walki.
W Ostatnim Bohaterze poszedł ze Srebrną Ordą oddać bogom w Dunmanifestin ogień, w postaci wielkiej bomby. Przebrał się wtedy za kupidyna. Miała to być dla nich nauczka za pozwolenie się zestarzeć największym bohaterom Świata Dysku. Uznany za zmarłego, gdy stworzył pod sobą wielki krater. Chociaż widziano go potem jak kradł Walkirii konia, więc nie do końca wiadomo, czy jest on żywy, martwy czy gdzieś pośrodku. Nikt nie wie, ale Wściekły Hamisz przysięga, że zabije każdego kto twierdzi, że nie żyje.

Książki powiązane z postacią:

- Teraz inny temat. Widzę tam starszą damę sprzedającą kaczki. Myślę, że w kolejnym etapie... Panie Willie, nie stoję w tamtym miejscu; jestem pewien, że to, na co pan teraz patrzy, jest niezwykle interesujące, ale proszę raczej uważać na to, co mówię. W kolejnym etapie przećwiczymy stosunki towarzyskie.
- He, he, he - zarechotał Caleb Rozpruwacz.
- Chodzi mi o to, panie Rozpruwacz, że ma pan podejść do niej i zapytać, ile kosztuje jedna kaczka.
- He, he, he... Co?
- I nie wolno panu rozdzierać na niej ubrania. To niecywilizowane.
Caleb poskrobał się po głowie, sypiąc łupieżem.
- No to co właściwie mam robić?
- Eee... Zająć ją rozmową.
- Niby jak? O czym można gadać z jakąś babą?

Ciekawe czasy - Saveloy, Ronald (Ucz), Caleb Rozpruwacz

Dodał(a): Kinga

* * *

Ninja przyjrzał się blokowi drewna.
- Nawet tego nie wgnieciesz, starcze.
- Tylko popatrz. - Caleb trzymał kloc na wyciągniętej ręce. Uniósł drugą, stękając trochę, kiedy dotarła do wysokości ramienia. - Widzisz tę pięść? Uważasz na moją pięść?
- Uważam - potwierdził ninja, z trudem powstrzymując śmiech.
- Dobrze. - Caleb kopnął go prosto w krocze, a kiedy ninja zgiął się wpół, uderzył klocem drewna w głowę. - Bo powinieneś uważać na stopę.

Ciekawe czasy - Caleb Rozpruwacz, Ninja

Dodał(a): Kinga

* * *

Gdziekolwiek się znaleźli, mówiły ich oczy, już tutaj byli. Cokolwiek to było, już to robili, często więcej niż raz. Tylko nigdy, ale to nigdy nie kupiliby koszulki z nadrukiem. I wiedzieli, co to strach — to coś, co przytrafia się innym.
— Szkoda, że nie ma z nami Starego Vincenta — rzekł Caleb, bez celu rozgrzebując ognisko.
— Ale go nie będzie i koniec — odparł krótko Truckle Nieuprzejmy. — Umawialiśmy się, że za demona nie będziemy o tym gadać.
— Co to za sposób, żeby odejść... Bogowie, mam nadzieję, że mnie coś takiego nie spotka. Coś takiego... nikogo nie powinno spotykać.
— Pewno, racja — zgodził się Truckle.
— Był porządnym facetem. Przyjmował wszystko, czym świat w niego rzucał...
— Racja.
— I żeby udławić się...
— Wszyscy wiemy, jak było! A teraz się lepiej zamknij, do demona!

Ostatni bohater - Caleb Rozpruwacz, Truckle Nieuprzejmy

Dodał(a): Kinga

* * *

zobacz więcej