Kapelusz pełen nieba

Tytuł orginalny: A Hat Full of Sky, rok wydania: 2004

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 32

Krótko o książce:

Prawdziwa wiedźma potrafi latać na miotle, rzucać czary i stworzyć właściwie z niczego całkowity chaos. Jedenastoletnia Akwila tego nie potrafi. Prawdziwa wiedźma nigdy świadomie nie wyszłaby ze swego ciała, zostawiając je puste. Akwili to się zdarza. A istnieje coś, co tylko czeka na poręczne ciało. Coś starożytnego, przerażającego i nieśmiertelnego. Jedyne co jej teraz pozostaje - to walczyć i czym prędzej nauczyć się, jak być prawdziwą wiedźmą. Z niemałą pomocą arcywiedźmy Weatherwax oraz prawdziwie zadziwiającej panny Libelli. "Na litość! A my?!". No tak, są jeszcze Fik Mik Figle - najbardziej kłótliwe, najtwardsze i najmniejsze z bajkowych postaci, wyrzucone z Krainy Baśni za picie o drugiej po południu. Oczywiście nie chodziło o picie mleka. Potrafią bić się z każdym. Ale nawet ich wspólne siły mogą okazać się niewystarczające...

Oceń książkę:

Cytaty z książki

Panna Tyk była kimś w rodzaju łowcy czarownic. Zdawało sie, że czarownictwo tak właśnie funkcjonuje. Niektóre czarownice magicznie poszukiwały obiecujących dziewcząt, a potem znajdowały im starszą czarownicę, żeby im pomagała. Czarownice nie uczyły nikogo, jak co robić. Uczyły jak wiedzieć, co się robi.

Hawkin, Annagramma, Chrząstka, Petulia

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

- Spóźniłaś się, Petulio Chrząstko! - żachnęła się Annagramma. - I kogo z sobą przywlekłaś?
- Hm, to ty poprosiłaś mnie, żebym zajrzała do panny Libelli i przyprowadziła nową dziewczynę, Annagrammo – odpowiedziała Petulia, jakby została przyłapana na robieniu czegoś niecnego.

Tyk, Panna

Dodał(a): Kinga

* * *

- Nie; chodzi mi o to, dlaczego nazwali to koniem. Przecież nie jest podobne do konia. To tylko... falujące linie...

... które wyglądają, jakby sie poruszały, pomyślała Tiffany.

Ludzie mówili, że koń był wycięty w trawie jeszcze za dawnych dni, przez tych, co budowali kamienne kręgi i chowali swoich władców w wielkich ziemnych kopcach. To oni wykreślili Konia na końcu tej zielonej dolinki, dziesięć razy większego od normalnego konia i - jeśli ktoś nie patrzył z właściwym nastawieniem - także w niewłaściwym kształtcie. A jednak musieli znać konie, mieli konie, widzieli je codziennie, no i nie byli głupi tylko dlatego, że żyli dawno temu.

Obolała, Tiffany, Tyk, Panna

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

zobacz więcej...