- Chodzi no... o magów - dodał brat Palcy. - Pewnieście tego nie wiedzieli, kiedyście siedzieli u tych szacownych pustynników w górach. Ale tutaj, kiedy magowie przyłapią kogoś na takich zabawach, spadają na niego niczym tona cegłówek.
- Nazywają to demarkacją - wyjaśnił brat Tynkarz. - Niby że wy nie plączecie mistycznych, złożonych jakim tam przyczynowości, a oni nie kładą tynków.
Dodał(a): Corv
* * *


