Susan chwyciła kartkę i zmięła ją w kulkę. (...) Rzuciła kulkę do kosza. Nigdy nie chybiała. Czasem kosz się przesuwał, by nie chybiła.
Dodał(a): Corv
* * *
- Zaraz, zaraz. Jak można zabrać kawałek, no... jakiegoś dawnego wieku i doszyć go do współczesności? Czy nikt nie zauważy, że... - Susan zawahała się na moment. - No, że ludzie noszą nieodpowiednie pancerze, budynki są nie takie, jak być powinny, iż trwa wojna, która wydarzyła się przed wiekami?
WEDŁUG MOICH OBSERWACJI, SUSAN, WE WŁASNYCH GŁOWACH AŻ ZBYT WIELU LUDZI SPĘDZA MNÓSTWO CZASU W SAMYM ŚRODKU WOJEN, KTÓRE WYDARZYŁY SIĘ PRZED WIEKAMI.
Dodał(a): Corv
* * *
— Nie mogę na nim jechać!
DLACZEGO NIE? ODEBRAŁAŚ WYKSZTAŁCENIE.
— Dostateczne, by wiedzieć, że dziki nie pozwalają ludziom się dosiadać!
ZWYKŁA AKUMULACJA DANYCH OBSERWACYJNYCH NIE STANOWI JESZCZE DOWODU.
Dodał(a): Corv
* * *


