- Nic ci się nie stało? - spytał Keith.
- No więc, szefie, powiem tyle: dobrze się składa, że szczury nie noszą bielizny...

Sardynki, Keith

Dodał(a): Grace

* * *

- Zaraz! My tylko okradamy rządy! - zaprotestował Maurycy.
- Ehm... Oczywiście tylko rządy, które nie są czyiś ojcami, ma się rozumieć - uzupełnił Keith.
- I co? - Malicia spojrzała na nich zdziwiona.
- To przecież nie znaczy, że jesteśmy przestępcami - wyjaśnił Maurycy.

Maurycy, Keith, Malicia

Dodał(a): Grace

* * *

Maurycy przeżył na ulicach cztery lata, niewiele co pozostało mu po uszach i miał szramy na nosie, ale był mądry. Tak zadzierał nosa przy chodzeniu, że często groziła mu wywrotka. A kiedy puszył ogon, nawet ludzie omijali go z daleka. Nie miał wątpliwości, że trzeba być nie lada mądralą, by przeżyć cztery lata na ulicach, szczególnie przy tych wszystkich wałęsających się psach, gangach i — od czasu do czasu — innych zwierzętach. Jeden fałszywy ruch i stawałeś się czyimś obiadem lub parą rękawiczek. Tak, naprawdę trzeba mieć łeb nie od parady. Dobrze też być bogatym. To musiał szczurom wyjaśnić. Maurycy znał miasto na wylot, a życie nauczyło go, że pieniądze są kluczem do wszystkiego.

Maurycy

Dodał(a): Azrael

* * *

1 2 3 [ 4 ]