Niewielu ludzi w ogóle kosztowało domowej brandy niani Ogg. Był to wyczyn technicznie niemożliwy. Kiedy tylko płyn trafiał do ciepłego wnętrza jamy ustnej, natychmiast zmieniał się w opary. Piło się go przez zatoki.
Dodał(a): Corv
* * *
Ludzie często mieli mylne wyobrażenie o niani Ogg, a ona starała się dopilnować, by tak było. Jedną z rzeczy, w które często wierzyli, to że nie potrafi myśleć głębiej niż do dna kufla.
Dodał(a): Corv
* * *
Towarzyszący jej człowiek oczywiście czarownicą nie był, ale zachowanie stawiało go w rzędzie osób, które Hodgesaargh w
myślach klasyfikował jako „lepsi ode mnie”, choć trzeba przyznać, że była to całkiem liczna kategoria. Nie miał zamiaru sprzeciwiać się lepszym od siebie. Hodgesaargh był jednoosobowym systemem feudalnym.
Dodał(a): Corv
* * *
Z drugiej strony, myślał, kiedy pakował się i przygotowywał do dalszej drogi, książki opowiadające o całym świecie były zwykle pisane przez ludzi, którzy wiedzieli raczej wszystko o książkach niż wszystko o świecie.
Dodał(a): Corv
* * *
– Ach, mitologia… – mruknęła babcia. – Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze.
Dodał(a): Corv
* * *
Niewiele ptaków potrafi siedzieć bardziej potulnie od lancrańskiego jaustrzębia, czyli smętka kłapodziobego, drapieżnika, który wciąż poszukuje opcji wegetariańskiej. Większość czasu i tak przesypia, ale gdy zmuszony jest szukać
pożywienia, siada gdzieś na gałęzi, osłonięty od wiatru, i czeka, aż coś samo zdechnie.
(...)
wszyscy doświadczeni sokolnicy zgadzali się, że jedyną metodą upolowania czegokolwiek za pomocą jaustrzębia jest wystrzelenie go z procy do celu.
Dodał(a): Corv
* * *


