Rekruci próbowali zasnąć. 

Od czasu do czasu ktoś bekał albo głośno puszczał wiatry. Polly reagowała własnymi fałszywymi czknięciami. Zdawało się, że skłania to do większego wysiłku innych śpiących, aż dach grzechotał i kurz opadał w dół, nim wszyscy się wreszcie uspokoili. Raz czy dwa słyszała, jak ktoś wychodzi chwiejnie na ciemność i wiatr, w teorii do wygódki, ale biorąc pod uwagę męską niecierpliwość w takich sprawach, prawdopodobnie do celu o wiele bliższego. 

Perks, Polly

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

Konina okazała się zaskakująco smaczna, choć nie aż tak zaskakująco jak reakcja Bluzy na skubbo. Porucznik usiadł przy stole w wieczorowym galowym mundurze - specjalne ubranie tylko po to, żeby samotnie zjeść w nim kolację, było dla Polly czymś nowym - pochłonął wszystko i posłał ją z miską po dokładkę. Mięso w garnku wygotowało się do białości, a na powierzchni pojawiła się piana szumowin. Cały oddział się zastanawiał, jakie życie musiał wcześniej prowadzić porucznik, że teraz smakuje mu skubbo.

Perks, Polly, Bluza, Porucznik

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

-Dobry wieczór panom - powitał ich wampir. - Poproszę o chwilę uwagi. Jestem wampirem zreformowanym, co oznacza, że jestem kłebkiem tłumionych instynktów, przytrzymywanych na ślinę i kawę. Błedna byłaby sugestia, że gwałtowna, krwawa rzeź nie przychodzi mi łatwo. To raczej nierozrywanie wam gardeł sprawia kłopot. Bardzo proszę, nie utrudniajcie mi tego bardziej.

Maladict

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

Igory przechodziły niekiedy przez Munz, choć formalnie były Obrzydliwością w oczach Nuggana. Polly wydawało się, że użycie kawałków kogoś, kto nie żyje, by pomóc zachować życie trzem czy czterem innym osobom, to całkiem dobry pomysł. Ale ojciec Jupe z ambony przekonywał, że Nuggan nie chce, by ludzie po prostu żyli, ale by żyli właściwie. Wśród wiernych rozlegał się wtedy pomruk aprobaty, choć Polly dobrze wiedziała, że siedzi tam kilka osób mających rękę czy nogę trochę mniej opaloną albo bardziej owłosioną niż druga.

Igory, Perks, Polly, Igorina

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

Wiadomości lecące po niebie... były Obrzydliwością dla Nuggana.

Narrator

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

- No, to znaczy, że obowiązują procedury. Ostatnie Obrzydliwości Nuggana to puzzle. Takie układanki. Rozbijają świat na drobne kawałki. To w końcu skłoniło ludzi do zastanowienia. Armia jest może szalona, ale szalona wedlug regulaminu.

Clogston

Dodał(a): niebezpiecznyGroszek

* * *

1 [ 2 ]