
Flitworth, Renata
Orginalna nazwa: Renata Flithworth
Krótko o postaci:75 letnia panna, która zatrudniła Billa Bramę do pomocy. Bardzo chuda, krótkowzroczna, z twarzą podobną do orzecha. Bill obdarował ją później szczególnym prezentem. Nigdy nie została wdową, gdyż jej narzeczony zmarł przed ślubem.
Książki powiązane z postacią:
I JESZCZE KUREK DAŁ MI DOWCIPNY NAPÓJ ZE SFERMENTOWANEGO SOKU JABŁKOWEGO, BO BYŁ UPAŁ, I TERAZ CZUJĘ SIĘ CHORY.
- Nic dziwnego. Sam go pędzi w lesie.
NIGDY JESZCZE NIE CZUŁEM SIĘ CHORY. ANI ZMĘCZONY.
- To element bycia żywym.
JAK LUDZIE MOGĄ TO ZNIEŚĆ?
- No cóż, czasem pomaga sfermentowany sok jabłkowy.
Dodał(a): Corv
* * *
- Przepraszam, panno Flitworth...
- Hm?
- Przepraszam, panno Flitworth, ale w stodole jest szkielet konia! Je siano!
- Jak?
- Wszystko wypada z powrotem!
- Naprawdę? W takim razie go zatrzymamy. Przynajmniej tanio się wykarmi.
Dodał(a): Corv
* * *
- Ten wielki diament jest trochę ciężki. Chociaż ładny - przyznała niechętnie. - Skąd go wziąłeś?
OD LUDZI, KTÓRZY WIERZĄ, ŻE TO ŁZA BOGA.
- A jest nią?
NIE. BOGOWIE NIGDY NIE PŁACZĄ. TO ZWYKŁY WĘGIEL, PODDANY WYSOKIEJ TEMPERATURZE I CIŚNIENIU. NIC WIĘCEJ.
- Wewnątrz każdej bryły węgla tkwi diament, który czeka, żeby się wydostać. Prawda?
TAK, PANNO FLITWORTH.
Dodał(a): Corv
* * *


