Angua von Überwald
świat dysku

Pogodynka


Nie dotykać!


przycisk końca świata

Angua von Überwald

Orginalna nazwa: Angua von Überwald

Krótko o postaci:

Wilkołak płci żeńskiej. Pochodzi z Überwaldu. Została przyjęta do Straży Miejskiej Ankh-Morpork w czasie trwania akcji Zbrojnych, w związku z prośbą Patrycjusza, aby w Straży służyli przedstawiciele wszystkich mniejszości etnicznych. W czasie służby awansowała do stopnia sierżanta. Opanowała salutowanie i "przechadzanie się" już przy pierwszej próbie, czym zaimponowała Marchewie. Dzięki jej naturalnym wilkołaczym talentom (węch i zmiana postaci) bardzo dobrze wykonuje swoje obowiązki. Pochodzi ze szlacheckiej rodziny baronów. Łączą ja bliskie stosunki z kapitanem Marchewą. Posiada dość ponętne kształty i burzę popielato-blond włosów.

Książki powiązane z postacią:

[o Vimesie]
- Pije tylko w depresji - wyjaśnił Marchewa.
- A dlaczego wpada w depresję?
- Czasami dlatego że nie może się napić.

Zbrojni - Vimes, Samuel, Marchewa Żelaznywładsson, Angua von Überwald

Dodał(a): Corv

* * *

[O Marchewie]Mógłby prowadzić armie, myślała Angua. Naprawdę by mógł. Niektórzy potrafili całe kraje porwać do wielkich czynów dzięki mocy swej wizji. On też jest do tego zdolny. Nie dlatego że marzy o maszerujących hordach, o władzy nad światem czy o tysiącletnim imperium. On po prostu wierzy, że ludzie są tak naprawdę przyzwoici, że doskonale by się ze sobą zgadzali, gdyby tylko chciało im się postarać. Ta jego wiara jest tak silna, że jaśnieje jak płomień większy niż on sam. Marchewa ma swoje marzenie, a my wszyscy jesteśmy jego elementami, więc to ono kształtuje świat dookoła. A najdziwniejsze, że nikt nie chce go zawieść. To jakby kopnąć największego szczeniaka we wszechświecie. Działa jak magia...

Zbrojni - Marchewa Żelaznywładsson, Angua von Überwald

Dodał(a): Corv

* * *

Szacunek społeczeństwa, myślała Angua. Tak, to wyrażenie Marchewy. Właściwie to wyrażenie Vimesa, chociaż sir Samuel zwykle spluwał po wymówieniu tych słów. Ale Marchewa w nie wierzył. To on zasugerował Patrycjuszowi, by zatwardziałym przestępcom dać szansę pracy „dla dobra społeczeństwa” przy odnawianiu domów osób starszych. Wprowadziło to dodatkowy element grozy do zwykłych lęków starości, a wobec poziomu przestępczości w Ankh-Morpork spowodowało, że przynajmniej jednej staruszce w ciągu sześciu miesięcy tyle razy wytapetowano pokój, iż teraz mogła do niego wchodzić tylko bokiem.

Na glinianych nogach - Marchewa Żelaznywładsson, Angua von Überwald

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej