Rodzina Morta zajmowała się destylacją wina z zeszłorocznych winogron. Trunki takie są bardzo mocne i poszukiwane przez wróżbitów, ponieważ oczywiście pozwalają im widzieć przyszłość. Jedyny problem w tym, że cierpi się kaca na dzień przed i trzeba wiele wypić, żeby się go pozbyć.
Dodał(a): Corv
* * *
Krótko mówiąc, Mort należał do takich osób, które są groźniejsze niż worek grzechotników. Chciał mianowicie zrozumieć logikę praw rządzących wszechświatem.
To trudne zadanie, ponieważ coś takiego nie istnieje. Kiedy Stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
Dodał(a): Corv
* * *
- Co teraz zrobimy?
KUPIMY CI JAKIEŚ NOWE UBRANIE.
- To było nowe jeszcze dzisiaj... to znaczy wczoraj.
NAPRAWDĘ?
- Tato mówił, że ten sklep znany jest z taniej odzieży. - Mort biegł, żeby nie zostać w tyle.
UBÓSTWO JEST ZATEM JESZCZE BARDZIEJ PRZERAŻAJĄCE NIŻ SĄDZIŁEM.
Dodał(a): Corv
* * *
- Moja babcia mówiła, że umrzeć to jakby zasnąć - oświadczył Mort z odrobiną nadziei w głosie.
TRUDNO MI TO STWIERDZIĆ. NIE ROBIŁEM ANI JEDNEGO ANI DRUGIEGO.
Dodał(a): Kinga
* * *
– Nie ma sprawiedliwości.
Śmierć westchnął znowu.
NIE, przyznał, wręczając kielich paziowi, który ze zdumieniem stwierdził,
że trzyma nagle puste naczynie. JESTEM TYLKO JA.
Dodał(a): Sarunoi
* * *
Śmierć stał za pulpitem i studiował mapę. Spojrzał na Morta nieobecnym wzrokiem.
NIE SŁYSZAŁEŚ PRZYPADKIEM O ZATOCE MANTE?- zapytał.
-Nie, proszę pana.
SŁYNNA KATASTROFA MORSKA
-Zdarzyła się tam?
ZDARZY, wyjaśnił Śmierć, JEŚLI TYLKO ZNAJDĘ TO PRZEKLĘTE MIEJSCEMort - Mort, Mante, Zatoka, Śmierć
Dodał(a): Carol
* * *
Coś w jego wyglądzie podpowiada patrzącym, że sprawianie temu chłopcu kłopotów jest mniej więcej tak samo rozsądne jak kopanie gniazda szerszeni. Krótko mówiąc, Mort nie przypomina już czegoś, co przywlókł kot i co sobie zostawił na potem.
Dodał(a): Marw
* * *


