...w kwestii spaprania to trudno być, no wiesz, precyzyjnym. Wydaje ci się, że spaprasz coś tylko trochę, a potem to coś wybucha ci w twarz i okazuje się wielkim spapraniem.
Dodał(a): Corv
* * *
Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
Dodał(a): Corv
* * *
- Powiedz mi, Leonardzie, przyszło ci kiedyś do głowy, że pewnego dnia wojny będzie się toczyć mózgami?
Leonard sięgnął po kubek z kawą.
- Ojej... To byłoby dość niechlujne...
Vetinari znów westchnął.
- Może nie aż tak, jak te inne wojny - powiedział i łyknął kawy.
Dodał(a): Corv
* * *
W młodości markiz de Fantailler uczestniczył w licznych bójkach, z których większość miała przyczynę w tym, że znany był jako markiz de Fantailler. Spisał zbiór reguł tego, co nazwał „szlachetną sztuką rękoczynu". Zbiór ten w znacznej części składał się z listy miejsc, w jakie nie wolno było go uderzać. Jego dzieło wywarło istotne wrażenie na wielu ludziach, którzy potem stawali - ze szlachetnie wypiętą piersią i zaciśniętymi pięściami -w duchu męskiej agresji przeciwko innym, którzy nie czytali książki markiza, ale wiedzieli, jak powalić przeciwnika krzesłem. Ostatnie słowa zaskakująco dużej liczby walczących brzmiały: „Niech demony porwą zasady markiza...".
Dodał(a): corvvin
* * *
Jako członek społeczności martwych, Reg Shoe [zombie] uważał się oczywiście za etniczną większość.
Dodał(a): corvvin
* * *
[o szyfrowaniu wiadomości wysyłanych sekarami]
- Panie... - Leonard niemal jęczał. - Naprawdę nie mogę ci zagwarantować, że ktoś dostatecznie sprytny nie zdoła odczytać twoich wiadomości...
- Dobrze.
- Ależ panie, będą wiedzieli, co myślisz!
Vetinari poklepał go po ramieniu.
- Nie, Leonardzie. Będą tylko wiedzieli, co napisałem.
Dodał(a): corvvin
* * *
Sybil tynkuje łazienkę, uczy się starożytnego klatchiańskiego i robi wszystko, co kobiety zawsze robią w ostatniej chwili.
Dodał(a): corvvin
* * *
[ 1 ] 2


