Pasterze opowiadali, że babcia Obolała potrafiła tak przekląć niebo, że aż siniało.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Panna Tyk była kimś w rodzaju łowcy czarownic. Zdawało sie, że czarownictwo tak właśnie funkcjonuje. Niektóre czarownice magicznie poszukiwały obiecujących dziewcząt, a potem znajdowały im starszą czarownicę, żeby im pomagała. Czarownice nie uczyły nikogo, jak co robić. Uczyły jak wiedzieć, co się robi.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Nac Mac Feeglowie z Kredy nie znosili pisania - z bardzo wielu przyczyn. Najpoważniejsza była ta, że pismo zostaje. Mocuje słowa. Człowiek może powiedzieć co myśli, a jakiś wredny paskud zapisze to wszystko i kto może wiedzieć, co potem z tymi słowami zrobi? Równie dobrze można przybić czyjś cień do ściany.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Panna Tyk westchnęła. Trudno rozmawiać z kimś, kto cały czas uważnie słucha. To zniechęca.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Ten ropuch był kiedyś prawnikiem (ludzkim prawnikiem, ropuchy radzą sobie bez nich), którego w ropuchę zmieniła wróżka chrzestna; zamierzała zamienić go w żabę, ale nie miała pewności, na czym polega różnica. Teraz mieszkał w kopcu Feeglów, gdzie zjadal robaki i pomagał w skomplikowanym myśleniu.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Pot ściekał mu z czoła. Kiedyś całkiem sam walczył z wilkiem i chętnie znowu by spróbował, z zamkniętymi oczami i przywiązaną za plecami jedną ręką, byle nie robić tego, co właśnie robił.
Opanował pierwsze dwie zasady pisania, tak jak je rozumiał.
1) Ukraść trochę papieru
2) Ukraść ołówek
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
- Nie; chodzi mi o to, dlaczego nazwali to koniem. Przecież nie jest podobne do konia. To tylko... falujące linie...
... które wyglądają, jakby sie poruszały, pomyślała Tiffany.
Ludzie mówili, że koń był wycięty w trawie jeszcze za dawnych dni, przez tych, co budowali kamienne kręgi i chowali swoich władców w wielkich ziemnych kopcach. To oni wykreślili Konia na końcu tej zielonej dolinki, dziesięć razy większego od normalnego konia i - jeśli ktoś nie patrzył z właściwym nastawieniem - także w niewłaściwym kształtcie. A jednak musieli znać konie, mieli konie, widzieli je codziennie, no i nie byli głupi tylko dlatego, że żyli dawno temu.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
1 [ 2 ]


