Żywił lodowatą pewność, że chociaż nikt nie mógł mieć do niego pretensji, i tak wszyscy będą mieli.
Dodał(a): Corv
* * *
Babcia(...)Obojętnie przyglądała się grupie miejskich mrówek, które od tak dawna żyły pod uniwersyteckimi brukami, że wysoki poziom magicznego tła doprowadził u nich do permanentnych zmian genetycznych. W tej chwili przenosiły wilgotną bryłkę cukru z cukiernicy na mały wózeczek. Inna grupa na brzegu stołu budowała wysięgnik z patyczków.
Dodał(a): Corv
* * *

